
Albicja jedwabista – uprawa w Europie
27 min czytania

27 min czytania
To samo drzewo, które w Rzymie czy Barcelonie rośnie jako zwykły okaz uliczny, w Sztokholmie bywa pieczołowicie pielęgnowanym „skarbem" zimowanym pod dachem. Albicja jedwabista (Albizia julibrissin), zwana perskim drzewem jedwabnym, to jedno z najbardziej efektownych drzew, jakie możesz mieć — pierzaste liście składające się do snu o zmierzchu i różowe, jedwabiste „pompony" pachnące w letni wieczór. Ale czy przetrwa akurat u Ciebie? Wszystko zależy od tego, w której części Europy mieszkasz i którą formę wybierzesz. W tym przewodniku po uprawie albicji jedwabistej przejdziemy region po regionie — od Sycylii po Skandynawię — pokazując, gdzie posadzisz ją do gruntu, gdzie lepiej trzymać ją w donicy, jak wyprowadzić ją z nasion i jak uniknąć błędów, przez które najczęściej ginie. Konkretnie: z temperaturami, strefami i terminami.
Albicja jedwabista (Albizia julibrissin) to niewielkie drzewo liściaste z rodziny bobowatych (Fabaceae), pochodzące z rozległego pasa Azji — od Iranu i Azerbejdżanu, przez Chiny, po Koreę. Do Europy trafiła w połowie XVIII wieku dzięki florenckiemu szlachcicowi Filippowi degli Albizziemu i od jego nazwiska wzięła się nazwa rodzaju; z kolei epitet gatunkowy julibrissin pochodzi od perskiego gul-i abrisham, czyli „jedwabny kwiat" (więcej w haśle polskiej Wikipedii). W Europie sadzi się ją od ponad dwóch stuleci jako drzewo ozdobne — ceniona jest za ażurową, parasolowatą koronę, szybki wzrost i niewielkie wymagania wodne.
Najbardziej charakterystyczne są dwie cechy. Liście — duże, pierzaste, koronkowe niczym u paproci — składają się na noc oraz podczas deszczu; ta „senność" dała drzewu poetyckie nazwy, jak japońskie nemunoki („śpiące drzewo"). A słynne „świecenie w nocy"? To piękny mit: albicja nie jest bioluminescencyjna, a wrażenie blasku daje światło księżyca odbite od jasnych, jedwabistych pręcików kwiatów. Same kwiaty — różowe „pompony" o średnicy 3–4 cm — pojawiają się od czerwca do sierpnia i wabią pszczoły oraz motyle.
Choć albicję kupisz jako sadzonkę, znacznie więcej frajdy (i taniej — kilka euro za paczkę nasion zamiast kilkudziesięciu za sadzonkę) daje wyprowadzenie jej z nasion. Obserwowanie, jak z twardego ziarna wyrasta egzotyczne drzewo, ma w sobie coś wciągającego.
Zanim przejdziemy dalej, rozwiejmy zamęt nazewniczy, który wokół albicji panuje w całej Europie. Potocznie bywa nazywana „mimozą" — i nie jest to do końca błąd, ale też nie prawda. Botaniczne mimozy to osobny rodzaj (Mimosa), do którego należy m.in. mimoza wstydliwa, składająca liście pod wpływem dotyku. Albicja kiedyś bywała do tego rodzaju zaliczana, dziś jednak należy do rodzaju Albizia. Co więcej, „mimozą" kwiaciarnie w wielu krajach nazywają jeszcze inną roślinę — akację srebrzystą (Acacia dealbata), tę o żółtych, puchatych kuleczkach kojarzonych z początkiem wiosny. Trzy różne rośliny, jedna potoczna nazwa — stąd nieustanne nieporozumienia.
Jak więc rozpoznać albicję jedwabistą? Po trzech cechach naraz: różowe (nie żółte) jedwabiste „pompony", pierzaste liście składające się na noc oraz parasolowaty, rozłożysty pokrój. Jeśli widzisz różowe, puszyste kwiaty na drzewie o ażurowych, paprociowatych liściach, które wieczorem „zasypiają" — to niemal na pewno Albizia julibrissin.
Skąd zresztą częste miano drzewa szczęścia? W kulturach Azji albicja od wieków kojarzona jest ze spokojem i zgodą. Chińska nazwa hehuan („wspólna radość") czyni z niej symbol szczęśliwej pary, a kora i kwiaty bywają w tradycyjnej medycynie chińskiej stosowane jako środek na ukojenie i lepszy sen. W japońskiej poezji nemunoki — „śpiące drzewo" — to wręcz słowo-klucz (kigo) oznaczające senny, letni wieczór. Ta symbolika tylko dokłada uroku roślinie, która i bez tego potrafi oczarować wyglądem.
To pytanie decyduje o wszystkim, co przeczytasz dalej — bo od formy zależy, czy w Twoim regionie posadzisz albicję do gruntu. Gatunek występuje bowiem w dwóch praktycznie różnych „odsłonach" mrozoodporności.
Forma gatunkowa Albizia julibrissin jest tą delikatniejszą — bezpiecznie zakładać jej wytrzymałość na poziomie około –15°C. To typowa kandydatka do uprawy pojemnikowej, a do gruntu nadaje się wyłącznie w najcieplejszych rejonach Europy.
Albicja różowa (Albizia julibrissin f. rosea) to forma znacznie twardsza. Pochodzi z północno-wschodniego krańca zasięgu (Korea, północne Chiny), jest mniejsza (5–7 m), ma kwiaty zawsze różowe i znosi mrozy nawet do około –25°C. To właśnie ona przesuwa granicę uprawy gruntowej daleko na północ i to ona otrzymała nagrodę Royal Horticultural Society (Award of Garden Merit). Jeśli marzysz o albicji rosnącej w ogrodzie, a nie tylko w donicy, postaw na odporną formę rosea.
Pamiętaj jednak o uniwersalnej zasadzie: młode drzewo jest znacznie wrażliwsze niż okaz kilkuletni, a niezdrewniałe końcówki pędów i tak zwykle przemarzają — to normalne. Odporność rośnie z każdym sezonem, w miarę drewnienia i zakorzenienia. Podane temperatury dotyczą roślin już ustabilizowanych.
Nie mniej ważny od samej strefy jest mikroklimat Twojego stanowiska. Ciepły, osłonięty kąt przy południowej ścianie budynku, z dala od mrozowisk i przewiewów, potrafi „przesunąć" roślinę o pół strefy w cieplejszą stronę — i zadecydować, czy albicja przezimuje. Dlatego wybierając miejsce, szukaj najcieplejszego i najbardziej nasłonecznionego zakątka, jaki masz do dyspozycji.
Oto sedno — bo „albicja w Europie" znaczy coś zupełnie innego na Sycylii niż w Finlandii. Poniżej cztery strefy klimatyczne i praktyczne wskazówki dla każdej z nich. Znajdź swoją.
Jak ustalić, do której strefy należysz? Najprościej sprawdzić swoją strefę mrozoodporności (w Europie stosuje się skalę zbliżoną do amerykańskich stref USDA). W dużym uproszczeniu: strefy 9–10 to ciepłe południe, gdzie albicja rośnie w gruncie bez zabezpieczeń; strefa 8 to znaczna część Europy Zachodniej, gdzie grunt jest realny, zwłaszcza dla odpornej formy rosea; strefy 6–7 to Europa Środkowa, gdzie grunt bywa możliwy tylko dla rosea w cieplejszych zakątkach; a strefy 5 i niższe — chłodna północ i wschód — oznaczają praktycznie wyłącznie uprawę pojemnikową. Znając swoją strefę, od razu wiesz, w której z poniższych sekcji szukać wskazówek.
Tu albicja czuje się jak w domu. Klimat śródziemnomorski — gorące, słoneczne lata i łagodne zimy — to warunki niemal idealne. W tych krajach albicję sadzi się bez obaw do gruntu, także formę gatunkową, i często spotkasz ją jako drzewo uliczne, parkowe czy tarasowe, obsypane kwiatami. Kwitnienie jest tu najobfitsze i najdłuższe, a drzewo osiąga pełne rozmiary. Jedyne, na co warto uważać, to przelewanie — albicja woli suszę niż mokre stopy, więc podlewaj rzadko, ale głęboko, zwłaszcza w upalne lato. Zimowe okrywanie jest zbędne. Warto też wiedzieć, że w najcieplejszych rejonach albicja bywa tak ekspansywna, że rozsiewa się samoczynnie — w niektórych krajach uchodzi wręcz za gatunek inwazyjny. Dla Ciebie oznacza to jedno: w tych warunkach rośnie wyjątkowo łatwo, a młode samosiewy można przesadzać w wybrane miejsce.
Klimat jest tu łagodny, ale wilgotny i mniej słoneczny — zimy rzadko bywają ostre (wpływ oceanu), za to lata chłodniejsze niż na południu. Albicję można z powodzeniem uprawiać w gruncie, zwłaszcza w cieplejszych rejonach (południowa Anglia, zachodnia Francja) i przede wszystkim jako odporną formę rosea. Dwa wyzwania są typowe dla tej strefy. Po pierwsze mniej słońca i chłodniejsze lato oznaczają słabsze i późniejsze kwitnienie — dlatego stanowisko musi być maksymalnie nasłonecznione i ciepłe (na przykład przy południowej ścianie). Po drugie wilgoć: na zbitych, mokrych glebach rośnie ryzyko chorób, więc zadbaj o bardzo przepuszczalne podłoże i sprawny drenaż. W chłodniejszych zakątkach regionu młode drzewa warto na zimę okryć. Dobrym pomysłem jest posadzenie albicji w osłoniętym, nagrzewającym się zakątku ogrodu — pod południową ścianą, w miejscu odbijającym ciepło — co częściowo rekompensuje chłodniejsze lato i poprawia kwitnienie. Przy naprawdę wilgotnych zimach dodatkowo unikaj zastoisk wody wokół korzeni, bo to one, a nie sam mróz, najczęściej szkodzą drzewu w tej strefie.
To strefa kontynentalnych zim — mroźnych i długich — i tu zaczyna się prawdziwe „to zależy". Reguła jest prosta: do gruntu nadaje się tylko forma odporna (rosea) i tylko w cieplejszych rejonach (na przykład zachodnie i południowo-zachodnie Niemcy, zachodnia Polska, cieplejsze zakątki Czech; orientacyjnie strefy 6B–7), na stanowisku ciepłym, osłoniętym, z okrywaniem młodych drzew na zimę. W chłodniejszych częściach regionu, a także dla formy gatunkowej, jedynym pewnym rozwiązaniem jest uprawa w dużym pojemniku: latem drzewo stoi w ogrodzie lub na tarasie, a na zimę trafia do jasnego, chłodnego pomieszczenia (około 5–10°C) — nieogrzewanej oranżerii, ogrodu zimowego, jasnej piwnicy. Zimujące w donicy drzewo zrzuca liście i wchodzi w spoczynek — to normalne; ogranicz wtedy podlewanie do minimum. Praktyczna wskazówka dla tej strefy: jeśli nie masz pewności co do zimy, zacznij od uprawy w donicy przez pierwsze 2–3 lata, aż drzewko zdrewnieje i nabierze odporności, a dopiero potem — o ile masz odporną formę rosea i ciepłe, osłonięte stanowisko — spróbuj przesadzić je do gruntu.
Najtrudniejsze warunki w Europie — długie, surowe zimy i krótki sezon wegetacyjny. Tu uprawa gruntowa praktycznie odpada; albicję prowadzi się wyłącznie w pojemniku, traktując ją jak roślinę kubełkową (podobnie jak oleandry czy drzewka cytrusowe). Latem drzewo korzysta z długiego, jasnego dnia na zewnątrz, a przed pierwszymi przymrozkami wędruje do chłodnego, jasnego pomieszczenia na zimowanie (około 5–10°C). Kluczem jest tu cierpliwość i dobra „logistyka" — duża donica na kółkach ułatwia jesienne przenosiny. Kwitnienia nie oczekuj co roku, ale samo drzewo, z jego koronkowymi liśćmi, jest ozdobą przez cały sezon. Zadbaj o to, by pomieszczenie do zimowania było chłodne, ale nie ciemne — w cieple i mroku albicja wypuszcza słabe, wybielone pędy. Podlewaj wtedy tylko tyle, by bryła korzeniowa nie przeschła całkowicie, a drzewo wynoś na zewnątrz dopiero po ustaniu wiosennych przymrozków.
Krótko: im dalej na północ i wschód, tym częściej albicja przenosi się z gruntu do donicy. Na południu to drzewo ogrodowe; w centrum Europy — kompromis między gruntem (forma rosea) a pojemnikiem; na północy — wyłącznie pojemnik zimowany pod dachem. Wybór formy i sposobu uprawy zawsze zaczynaj od tej mapy.

Dla większości czytelników w środkowej i północnej Europie to właśnie zimowanie jest kluczem do sukcesu — bo drzewo spędzi zimę nie w gruncie, lecz w donicy pod dachem. Na szczęście albicja jest liściasta i zimą naturalnie zrzuca liście oraz wchodzi w spoczynek, więc nie potrzebuje wtedy dużo światła jak rośliny zimozielone. Oto jak bezpiecznie przeprowadzić ją przez chłodne miesiące.
1. Wybierz właściwy moment. Wnieś drzewo do środka przed pierwszymi przymrozkami, gdy noce zaczynają regularnie schładzać się w okolice zera. Wcześniej stopniowo ogranicz podlewanie i odstaw nawożenie, by roślina zdążyła przygotować się do spoczynku.
2. Zapewnij chłód. Idealna temperatura zimowania to około 5–10°C — nieogrzewana oranżeria, ogród zimowy, jasny garaż, chłodna sień lub piwnica z oknem. W zbyt ciepłym miejscu drzewo nie odpocznie i wypuści słabe, blade pędy.
3. Podlewaj oszczędnie. W spoczynku bryła korzeniowa ma być ledwo wilgotna — podlewaj rzadko, tylko po to, by korzenie nie przeschły całkowicie. Nadmiar wody zimą to najczęstsza przyczyna gnicia.
4. Wybudź stopniowo. Wiosną, gdy dni się wydłużą, przenieś drzewo w jaśniejsze i nieco cieplejsze miejsce, zwiększ podlewanie, a na zewnątrz wystaw je dopiero po ustaniu przymrozków i po krótkim hartowaniu.
Jeszcze jedna rzecz specyficzna dla uprawy pojemnikowej: albicja rośnie szybko, więc co 2–3 lata przesadzaj ją wiosną do większej donicy, wymieniając część podłoża na świeże i przepuszczalne. Duży, ciężki pojemnik ustawiony na podstawce na kółkach bardzo ułatwia jesienne i wiosenne przenosiny.
Niezależnie od regionu, początek jest ten sam: nasiona. I tu od razu rozbijmy najczęstszy mit — że nasiona albicji trzeba stratyfikować chłodem (mrozić w lodówce). To nieprawda. Albicja pochodzi z ciepłego klimatu; jej nasiona nie mają spoczynku przerywanego chłodem, mają za to twardą, wodoszczelną łupinę (spoczynek fizyczny). Dopóki woda nie wniknie do środka, nasiono nie ruszy — i żadne tygodnie w lodówce tego nie zmienią. Klucz to skaryfikacja, czyli naruszenie łupiny. Badania nad kiełkowaniem gatunku potwierdzają, że to właśnie uszkodzenie okrywy nasiennej radykalnie podnosi procent wschodów.
5. Skaryfikacja (obowiązkowo). Potrzyj brzeg każdego nasiona papierem ściernym (gradacja 120–180) lub potraktuj nasiona wrzątkiem i zostaw do wystygnięcia na około 24 godziny. Celem jest ścienienie twardej okrywy, aby przepuściła wodę.
6. Namaczanie. Skaryfikowane nasiona włóż na 24 godziny do ciepłej wody (30–40°C). Te, które wyraźnie napęcznieją, są gotowe do wysiewu; pozostałe skaryfikuj ponownie.
7. Podłoże i wysiew. Wysiewaj na głębokość około 1 cm w lekkie, przepuszczalne, jałowe podłoże (na przykład ziemia do siewu z perlitem w proporcji 1:1), w doniczkach z odpływem.
8. Ciepło i wilgotność. Utrzymuj 20–25°C i wysoką wilgotność pod przykryciem lub w mini szklarence; codziennie przewietrzaj, by zapobiec pleśni. Stabilne ciepło i wilgotność zapewnią akcesoria do wysiewu.
9. Kiełkowanie i pikowanie. Kiełki pojawiają się zwykle po 2–4 tygodniach. Gdy siewki osiągną 5–7 cm i wypuszczą dwie pary liści właściwych, rozsadź je pojedynczo do własnych doniczek.
Najlepszy termin to wczesna wiosna, by siewka zdążyła urosnąć i zdrewnieć przed pierwszą zimą; z matą grzewczą i doświetlaniem udaje się także wysiew letni. Nasion, których nie wysiejesz od razu, nie wyrzucaj — albicja ma nasiona długowieczne, a ich żywotność zależy od warunków przechowywania (sucho, chłodno, ciemno), a nie od „daty ważności".
Co zrobić, gdy nasiona nie kiełkują? Najpierw spokojnie — albicja wschodzi nierównomiernie, więc część nasion ruszy po dwóch tygodniach, a część dopiero po sześciu. Jeśli jednak mija miesiąc i nic się nie dzieje, przyczyna jest niemal zawsze jedna z trzech. Po pierwsze za słaba skaryfikacja — nasiona, które po namaczaniu nie napęczniały, nie przepuściły wody; potraktuj je ponownie papierem ściernym i namocz jeszcze raz. Po drugie za niska temperatura podłoża — powietrze w pokoju może mieć 22°C, a ziemia na chłodnym parapecie tylko 16–17°C; tu pomaga mata grzewcza. Po trzecie przelanie i pleśń — zbyt mokre podłoże skutkuje gniciem nasion, dlatego utrzymuj je lekko wilgotne, nie mokre. Nie zrażaj się jednym nieudanym podejściem — to normalny etap nauki.
Młoda albicja ginie niemal zawsze z dwóch powodów: nadmiaru wody albo braku słońca. To roślina sucholubna — nie znosi mokrych korzeni — więc podlewaj dopiero, gdy wierzch podłoża przeschnie, najlepiej od dołu. Zbyt mokre i ciepłe podłoże to prosta droga do zgorzeli siewek (siewka nagle przewraca się, przewężona tuż przy podstawie); zapobiega jej podlewanie od dołu i dobra cyrkulacja powietrza. Światła dawaj maksimum — w cieniu siewki wyciągają się i słabną.
Starsza albicja lubi pełne słońce i miejsce osłonięte od wiatru (gałęzie są kruche). Gleba powinna być przepuszczalna, o odczynie od lekko kwaśnego do obojętnego; roślina toleruje uboższe podłoża, byle nie stale mokre. W donicy koniecznie zadbaj o grubą warstwę drenażu.
Przez pierwsze 6–8 tygodni po wschodach nie nawoź. Później, w sezonie wegetacyjnym, stosuj nawóz z umiarem i niską zawartością azotu — nadmiar azotu napędza miękkie liście kosztem drewnienia i kwitnienia, a niezdrewniałe pędy gorzej znoszą zimę. Od jesieni nawożenie odstaw.
Drzewko wyprowadzone w domu hartuj stopniowo przed wyniesieniem na zewnątrz — zacznij od połowy maja (gdy noce trzymają się powyżej około 10°C), od kilku godzin w półcieniu, wydłużając stopniowo ekspozycję na słońce.
Gdzie posadzić i jak formować? Albicja to roślina wręcz stworzona na soliter — pojedynczy okaz w wyeksponowanym miejscu, gdzie jej parasolowata korona i wieczorne kwitnienie będą w pełni widoczne; pięknie wygląda w ogrodach w stylu śródziemnomorskim i orientalnym, a jej ażurowa korona rzuca lekki, koronkowy cień. Cięcie znosi dobrze: wczesną wiosną możesz skorygować pokrój i usunąć przemarznięte pędy, a w uprawie pojemnikowej regularne przycinanie pomaga utrzymać drzewo w ryzach. Jeśli lubisz wyzwania, drobne, pierzaste listki sprawiają, że albicja świetnie nadaje się także na bonsai.
I najważniejsze ostrzeżenie, które oszczędzi Ci stresu: albicja rusza z wegetacją wyjątkowo późno. Gdy wszystko wokół już się zieleni, ona przez cały maj i początek czerwca potrafi wyglądać jak suchy patyk. Nie wyrzucaj jej! Tę cechę odnotowują nawet ośrodki naukowe — Oregon State University wprost radzi, by nie spieszyć się z wycinaniem „martwego" wiosną drzewa. Zdrap fragment kory: zielona warstwa pod spodem oznacza, że pęd żyje.
Czy albicja jedwabista przetrwa zimę w moim regionie Europy?
Zależy od strefy i formy. Na południu Europy rośnie w gruncie bez problemu; w Europie Zachodniej i cieplejszych rejonach Środkowej — w gruncie głównie forma rosea (do około –25°C); w chłodniejszej części kontynentu oraz na północy — w donicy, z zimowaniem w jasnym, chłodnym pomieszczeniu. Szczegóły znajdziesz w sekcji o strefach Europy powyżej.
Albicja do gruntu czy do donicy?
Uprość to tak: pełne słońce i łagodna zima → grunt; kontynentalna lub surowa zima → donica zimowana pod dachem. W strefie pośredniej grunt rezerwuj dla odpornej formy rosea na ciepłym, osłoniętym stanowisku.
Czy nasiona albicji trzeba stratyfikować w lodówce?
Nie — to częsty błąd. Nasiona nie mają spoczynku przerywanego chłodem; mają twardą, wodoszczelną łupinę. Zamiast mrożenia zastosuj skaryfikację (papier ścierny lub wrzątek) i namaczanie w ciepłej wodzie.
Kiedy albicja z nasion zakwitnie?
Zwykle po 4–6 latach — wcześniej w pełnym słońcu i w gruncie, później w cieniu lub ciasnej donicy. To roślina dla cierpliwych.
Czy albicja naprawdę świeci w nocy?
Nie dosłownie — nie jest bioluminescencyjna. Jej jasne pręciki odbijają światło księżyca i lamp, sprawiając wrażenie delikatnego blasku, a liście dodatkowo składają się na noc, co potęguje efekt.
Z nasion wyrośnie 'Rosea' czy 'Summer Chocolate'?
Z nasion uzyskasz formę typową gatunku lub różową rosea (jeśli wysiejesz nasiona albicji różowej). Odmiany takie jak czekoladowolistna 'Summer Chocolate' rozmnaża się wyłącznie wegetatywnie (przez szczepienie) — z nasion ich nie odtworzysz.
Czy albicja jedwabista zrzuca liście na zimę?
Tak — to drzewo liściaste, które jesienią gubi liście i wchodzi w spoczynek. Dlatego zimujące w pojemniku egzemplarze nie potrzebują dużo światła, a jedynie chłodu (około 5–10°C) i bardzo oszczędnego podlewania. Wiosną, po wybudzeniu, albicja wypuszcza liście na nowo — zwykle wyjątkowo późno, bo należy do najpóźniej ruszających drzew.
Jak szybko rośnie albicja jedwabista?
Dość szybko — orientacyjnie 20–60 cm rocznie, zwłaszcza w pierwszych latach i na słonecznym stanowisku. W europejskim klimacie umiarkowanym osiąga zwykle 4–5 m; na południu bywa większa. Jest przy tym drzewem stosunkowo krótkowiecznym.
Jak duża urośnie albicja w doniczce?
W pojemniku albicja rośnie wolniej i pozostaje mniejsza niż w gruncie — zwykle osiąga 1,5–2,5 m, a jej rozmiar dodatkowo kontrolujesz cięciem i wielkością donicy. To wygodne rozwiązanie na taras czy balkon, zwłaszcza w chłodniejszych regionach, gdzie i tak trzeba ją zimować pod dachem. Pamiętaj tylko, że drzewo w donicy kwitnie znacznie rzadziej niż rosnące w ziemi.
Czy albicja jest trująca dla zwierząt?
Ostrożnie — nasiona zawierają związki, które po zjedzeniu w większej ilości mogą być toksyczne dla zwierząt (m.in. dla psów). Samo drzewo nie szkodzi przez kontakt, ale nasiona i strąki trzymaj poza zasięgiem zwierząt skłonnych do podgryzania roślin.
Albicja jedwabista udowadnia, że egzotyka jest w zasięgu ręki niemal w każdej części Europy — trzeba tylko dopasować sposób uprawy do swojej strefy. Na południu posadzisz ją prosto do ogrodu, w centrum kontynentu wybierzesz między odporną formą rosea w gruncie a pojemnikiem zimowanym pod dachem, a na północy poprowadzisz ją jako roślinę kubełkową. Zapamiętaj trzy rzeczy: skaryfikuj nasiona (bez tego nie wzejdą), do gruntu wybieraj odporną formę rosea, i nie panikuj, gdy wiosną drzewko długo wygląda na uśpione. Jeśli chcesz zacząć własną przygodę z perskim drzewem jedwabnym, nasiona albicji i innych egzotycznych gatunków znajdziesz w naszej kolekcji.